Dance to Death

Tańcz do śmierci / Dance to Death – oficjalny zwiastun

Od jakiegoś czasu rosyjska kinematografia stara się kopiować amerykański przepis na hit. Epickie tło fabularne, przeładowanie efektami specjalnymi i historia wybrana z ograniczonej puli szablonów. Tym razem Rosjanie próbują swoich sił w młodzieżowych filmach pokroju The Hunger Games, The Maze Runner czy Divergent. Tylko dlaczego wyszło z tego postapokaliptyczne „Gwiazdy tańczą w kołchozie”?

Po wojnie, w której mocarstwa atomowe obrzucały się bombami jak cukierkami na święta, niedobitki moskiewskiego społeczeństwa ukrywają się w supernowoczesnym podziemnym bunkrze rządzonym żelazną ręką przez grupę despotycznych oligarchów. Zasoby naturalne uległy wyczerpaniu, więc oczywiście opracowano nowe, niezwykle wydajne i racjonalne metody pozyskiwania energii – arenę będącą symbiozą zaawansowanej technologii oraz mistycznego rytuału ceremonii ofiarnej. Uczestnicy zmagań muszą wykazać się umiejętnościami tanecznymi, a przegrany zostaje przekonwertowany na „prunt”. Do tego oczywiście motyw reality show, pochodzący z gminu buntownik Kostia (Iwan Żwakin) i dziewczyna (Lukerija Iljaszenko), żeby było o co walczyć.

Wizualnie „Tańcz do śmierci” (Dance to Death / Танцы насмерть) prezentuje się więcej niż przyzwoicie, ale wraz z rosnącym użyciem komputerów przestaje to dziwić w produkcjach, które mają za budżet coś więcej niż stary guzik i suchą bułkę. Sam jednak pomysł, nawet w tak kulawym gatunku jak dystopijna fantastyka dla młodzieży, nie prezentuje się szczególnie pociągająco, a i pierwsze reakcje w runecie raczej nie napawają optymizmem. Moją pierwszą myślą po obejrzeniu zwiastuna było krótkie „dlaczego?”.

Sprawdź również

Sędzia Dredd w nowym serialu telewizyjnym

Po nieodżałowanej klapie niedawnego filmu Sędzia Dredd miał już nie powrócić na ekrany. Co prawda …

2 komentarze

  1. Piotr Osiak

    Piękna kupka się zapowiada. Hunger Games jako tako strawiłem, pierwszy Maze Runner bardzo mi się podobał, drugi już mniej. Nie widziałem jeszcze Divergent, ale to skonsumuję dopiero jak mnie nuda przyciśnie (co nie jest zbyt prawdopodobne).

  2. Grzywa

    „Dlaczego żaden z bohaterów nie jest wampirem?” – twórcy okazali się nie dość konsekwentni 🙂 Ech, widać dla kogo ten film kręcili.

Dodaj komentarz